Góra urodziła mysz

Miały być spore zmiany w rządzie premiera Tuska, a wyszło jak zawsze.
Fakt, że rząd PO-PSL nie ma jakiejkolwiek wizji rozwoju kraju, widoczny jest już od powstania koalicji ponad 5 lat temu. Brak długoletniego programu rozwoju gospodarczego opartego na poprawie konkurencyjności i innowacyjności polskich przedsiębiorstw, brak odczuwalnego wsparcia dla firm prowadzących prace badawczo-rozwojowe. Rząd nie ma też żadnego pomysłu wobec młodych wykształconych Polaków. Święcie przekonany o najwyższej wartości liberalnych dogmatów wolnego rynku, mówi im w praktyce „radźcie sobie sami”. Efektem tego jest niespotykana dotychczas w naszym społeczeństwie emigracja zarobkowa młodego pokolenia. I w końcu kompletne fiasko na polu rynku pracy, walki z bezrobociem czy przeciwdziałaniu wykluczeniu społecznemu, w czym zajmujemy ostatnie miejsce w Europie (0,2% wydatków PKB, średnia unijna 1,0%).

I jaka zasadnicza zmiana nastąpiła dziś w rządzie? Minister Finansów awansował na wicepremiera. To jednoznaczny sygnał, że strategia tego rządu to nie rozwój kraju i tworzenie podwalin pod lepsze jutro, ale krótkoterminowe administrowanie krajem. To oficjalne już potwierdzenie, że na pierwszym miejscu jest księgowość a nie żadna przyszłościowa wizja. Za wcześnie jest jeszcze prorokować, czy w najbliższych wyborach do Sejmu obecna koalicja nie uzyska mandatu do rządzenia przez kolejne 4 lata. Na pewno można jednak stwierdzić, że ten rząd nie daje już żadnej nadziei ani perspektyw na poprawę sytuacji w kraju. Smutne to…

Piotr Musiał
Przewodniczący Unii Lewicy